2 września 2013 pierwsze urodziny bloga... chciałam stworzyć swój zakątek... w każdej chwili móc przelać myśli... wspominać... cieszyć się i smucić... wzruszać... jestem miło zaskoczona,że to przetrwało... a dodatkowo cieszy fakt,że JESTEŚCIE - dzięki :) z okazji urodzin mam dla Was niespodziankę: KSIĄŻKOWE CANDY ...
zodiakalna waga - z jednej strony spokojna, zrównoważona, odpowiedzialna, rozsądna - z drugiej strony szalona, wesoła, z elementami głupawki dziecięcej :D !! oto ja :)
Moim najcieplejszym wspomnieniem świątecznym jest pewna wigilia, jeszcze kiedy mieszkaliśmy w bloku. Miałam wtedy może ze 12 lat, a przy świątecznym stole byliśmy wszyscy w komplecie, cała rodzinka... Dziś nie ma z nami już trzech członków rodziny... :/
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, że wspomnienie nigdy nie umiera :))) a pamięć naszych bliskich pozostaje w serduchu :*
UsuńWszędzie już świątecznie :) Przez was jeszcze bardziej nie mogę się doczekać świąt :P
OdpowiedzUsuńjuż niedługo :D
UsuńNo oczywiście! Zapachy, smaki, oczekiwanie na Mikołaja...ech
OdpowiedzUsuń:)))))
UsuńKarp mojego dziadka, uszka od babci i prawdziwa choinka w domu :)
OdpowiedzUsuńmniam mniam :D
UsuńTak ,tak właśnie było....;))
OdpowiedzUsuń:):)
UsuńŚwiąteczne wspomnienie z dzieciństwa...... hmmmmmm...
OdpowiedzUsuńJest takie jedno, po którym na powrót uwierzyłyśmy z Sis w Świętego Mikołaja. Oczywiście na trochę ;p Do tej pory nie potrafimy wyjaśnić jak prezenty od Mikołaja znalazły się na parapecie... Okno zamknięte, rodzice mieszkają w domku dwurodzinnym, ale wyżej, no i rodzice byli cały czas z nami, a preznety nagle BUM i są ;) Za dziecka pytałyśmy rodziców jak to się stało, bo to przecież niemożliwe ;) ale odpowiedź oczywiście, że to od Świętego Mikołaja. Później zapytałyśmy jak byłyśmy nastolatkami, ale rodzice nie pamiętali i śmieją się, że to na pewno był Mikołaj ;p Teraz podejrzewamy, że brat taty, który mieszka na dole, wszedł na dach i podrzucił jakoś te prezenty (jakoś, bo okno było zamknięte ;p z tego co pamiętam, to w pokoju byłam przed rodzicami i pamiętam okno zamknięte- ale wiadomo, że pamięć lubi płatać figle ;p). W każdym razie jest to bardzo miłe wspomnienie dla mnie :)
ale fajna historia :D
Usuńno kochana św.Mikołaj naprawdę istnieje,a Ty się doszukujesz pomocy brata taty ;P nieładnie :)
Kiedyś tak miałam. Teraz po prostu się żyje :)
OdpowiedzUsuńnajważniejsze to nie zatracić wspomnień i przekazywać je dalej :)
UsuńWigilia ma w sobie jakiś taki fajny czar. ;)
OdpowiedzUsuńzgadzam się !
Usuńmoże to będzie smutne ale ja nie mam ..... nie mam fajnego wspomnienia z dzieciństwa. Ale moim najlepszym wspomnieniem świat są święta z całą rodziną z moimi dziecmi
OdpowiedzUsuńsmutne i przykre...ale teraz masz obecne wspomnienia i warto przekazać je dzieciom :)
UsuńO tak, cała masa takich wspomnień :-)
OdpowiedzUsuńZwłaszcza te choinkowo-mikołajkowe...
Pozdrawiam ciepło
Mam wiele wspomnień z tym czasem, magicznym bardzo... Nie tylko pod względem zapachów, prezentów, ale też rodzinnych. Dlatego celebruję każdy dzień grudniowy. Ściskam Cię kochana
OdpowiedzUsuńwłaśnie trzeba celebrować każdy dzień :) święte słowa
UsuńJa pamiętam,że pod koniec listopada zbiegałam do piwnicy i przynosiłam ozdoby. Segregowałam, oglądałam...Uwielbiałam ten czas oczekiwania - nadal uwielbiam:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńsuper są przygotowanie i oczekiwanie, masz rację :)
UsuńOj tak wspomnienia są cudowne :) Nadal uwielbiam Święta Bożego Narodzenia, choć może nie są do końca tak beztroskie jak kiedyś. Uwielbiam kiedy spotyka się cała rodzina, siedzi przy stole, ciszy się z własnych podarunków, słucha kolęd. Czekam z niecierpliwością. Cieszę się zwłaszcza, że mój synek jest co raz bardziej świadomy i chciałabym żeby święta jego dzieciństwa były magiczne, oto mój cel :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńrównież Cię gorąco pozdrawiam i fajnie,że wpadłaś :)))))))
Usuńteż w tym roku moja córcia coraz więcej wie i to mnie cieszy niezmiernie :D
To ciekawe, ale tak naprawdę moje najlepsze święta wspominam raczej od moich lat nastoletnich, niż z dzieciństwa… Czas kiedy byłam już dość dorosła, a jeszcze mieszkałam z rodzicami… To były najlepsze święta jakie pamiętam.
OdpowiedzUsuńToż ja cały czas wierzę że Mikolaj przynosi prezenty!! ;)
OdpowiedzUsuńa magia świąt co roku przywołuje wszystkie wspomnienia :)
same pozytywne przeżycia,myśli,zapachy:)
buziaki:*
te świeta będą wesołe :) do tego co było, nie chcę wracać :)
OdpowiedzUsuń