Weekend przeżyty pełną parą....
W piątek wieczorem impreza w restauracji z okazji urodzin szefa...
Było wesoło, dużo jedzenia w tym grill...
zastanawia mnie fenomen golonki....jako jedna z nielicznych pochłaniałam szaszłyki :)
słodkości co nie miara i rozmowy przy stole....niektóre śmieszne, poważne, krępujące, denerwujące...
jak to bywa w połowie imprezy utworzyły się grupki i przyszedł czas na ploty...
czy zawsze tak musi być na imprezach firmowych? wiem chyba zadałam pytanie retoryczne...
W niedzielę chrzest bratanka męża...
Uroczystość w kościele minęła spokojnie...
w lokalu ok ale obsługa chyba nie wiedziała jak się zachować....
tak wiem wyglądam młodo ale żeby zaraz na TY do mnie jechać?
i zapomniana sterta brudnych naczyń obok podczas jedzenia....
moja córa powaliła wszystkich na kolana ! zachwyciła ! jestem z niej dumna!
grzeczna, spokojna jak mała (francuska :D:P) dama :)
Czasem takie "wyjście do ludzi" jest potrzebne...
Przed nami 4 dni wolnego! maj zbliża się wielkimi krokami,
jakieś plany?
W piątek wieczorem impreza w restauracji z okazji urodzin szefa...
Było wesoło, dużo jedzenia w tym grill...
zastanawia mnie fenomen golonki....jako jedna z nielicznych pochłaniałam szaszłyki :)
słodkości co nie miara i rozmowy przy stole....niektóre śmieszne, poważne, krępujące, denerwujące...
jak to bywa w połowie imprezy utworzyły się grupki i przyszedł czas na ploty...
czy zawsze tak musi być na imprezach firmowych? wiem chyba zadałam pytanie retoryczne...
W niedzielę chrzest bratanka męża...
Uroczystość w kościele minęła spokojnie...
w lokalu ok ale obsługa chyba nie wiedziała jak się zachować....
tak wiem wyglądam młodo ale żeby zaraz na TY do mnie jechać?
i zapomniana sterta brudnych naczyń obok podczas jedzenia....
moja córa powaliła wszystkich na kolana ! zachwyciła ! jestem z niej dumna!
grzeczna, spokojna jak mała (francuska :D:P) dama :)
Czasem takie "wyjście do ludzi" jest potrzebne...
Przed nami 4 dni wolnego! maj zbliża się wielkimi krokami,
jakieś plany?
![]() |
źródło: internet |
To super zabawa była :)
OdpowiedzUsuńJa wolne mam tylko 29, 1 i 3 maja :/
dokładnie tak :)
Usuńdobre i to ;)
A ja od czwartku mam urlop ! W sumie 12 dni wolnego :)))) i oczywiście mnóstwo rzeczy do zrobienia w domu na wsi :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu majowego :))
fajnieeeeee :-)
Usuńdziękuję Nika i wzajemnie :)
kolejny dlugi weekend przed nami :)
OdpowiedzUsuńzgadza się ! :D
Usuńja dla odmiany wsc iekam sie gdy mowia do mnie PANI...nawet koledzy mego syna mowia mi po imieniu :)
Usuńtakie weekendy to rozumiem :-)
OdpowiedzUsuńteż byłam na w miniony weekend chrzcie. dla odmiany - coraz więcej osób zwraca się do mnie per pani ;-) co mi nie przeszkadza :-)
no proszę :)
Usuńbuziaki
Też nie rozumiem fenomenu golonki. Co prawda nigdy jej nie jadłam, ale próbować nie mam zamiaru ;P Za to szaszłyki jak najbardziej lubię ;)
OdpowiedzUsuńU mnie weekend ma upłynąć na błogim lenistwie i niech nic mi w tym nie przeszkodzi! ;)
no i prawidłowo! jeszcze jak pogoda dopisze to wypoczynek na świeżym powietrzu cudowna sprawa! :)
Usuńgolona ...chyba dlatego, zeby zrobilo sie swojsko i dla rozluznienia atmosfery- tez nie popieram, ale tak poprostu juz jest...polska tradycja?????? a co do per Ty...- ja bym grzecznie zwrocila uwage♥♥♥
OdpowiedzUsuńbuziaki a.
no właśnie ja byłam zajęta małą i olałam sprawę ;-)
UsuńJa bym zdecydowanie zwróciła uwagę kelnerowi, co za idiota o_O
OdpowiedzUsuńno szaszłyki na pewno były boskie <3 a i w niedzielę miałaś same pyszności, szczęściaro ! ;D
chciałabym żeby moim planem na te wolne dni było opalanie sie <3 ale pogoda pewnie nie dopisze tak by je zrealizować :(
buziaki :*
no jutro kolejna wyżera :P
Usuńopalanie mówisz? oż Ty maniaczko :D to w czw ma być 26 stopni ;)
buziak ;*
My będziemy upiększać ogród. Zamiast wyjazdu kupimy sobie między innymi płot :P
OdpowiedzUsuńfajna sprawa :-)
Usuńnas zaprosił myśliwy na grilla ;P
OdpowiedzUsuńwow zapowiada się super majówka :D
UsuńJa jak byłam dzieckiem, to uwielbiałam golonkę. Teraz nie mogę na nią patrzeć ;p
OdpowiedzUsuńJa bym pewnie grzecznie i w formie lekkiego żartu zwróciła uwagę obsłudze- i co do przechodzenia na 'ty', a tym bardziej co do brudnych naczyń.
Jeszcze nie wiem czy 2 maja będę mieć wolny, ale na pewno i tak będzie intensywnie ;)
właśnie widzisz nigdy w życiu nie jadłam golonki ale kojarzy mi się ona wyłącznie z tłuszczem :P
UsuńOj działo się u Ciebie kochana. Faktycznie niektórzy nie potrafią się zachować, ja też wyglądam młodo i większośc zwraca się do mnie ty... w długi weekend pewnie będę spacerować, podziwiać wiosnę i widoki, na pewno upiękę coś pysznego...:-)
OdpowiedzUsuńKochana, buziaczki śle
oj tak czułam,że ciasto u Ciebie to podstawa będzie :-) buźka
Usuńmoja majówka będzie niezwykle pracowita i intensywna...:(
OdpowiedzUsuńbidulko ale dobrym pretekstem będzie spacer z maluchem :D
UsuńMoje majowe plany wzięły w łeb przez męża pracę :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
hmmmm to nieciekawie....to może chociaż jakiś spacer? ;)
UsuńWyjść trzeba. My spędzimy weekend w domu. W niedziele wypad na dwa dni do babci (młodego prababci) bo się matury zaczęły a ja niestety będe pisać a tylko babacia jest wolna. Więc Pyzolem się zajmnie :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia! :)
UsuńKurcze ja też tylko te szaszłyki wcinam... :) A przede mną zamiast długiego działkowego lenistwa...... długie dni i wieczory spędzone w pracowni...:(
OdpowiedzUsuńzawsze możesz je sobie jakoś urozmaicić ;)
UsuńKolejny długi weekend przed nami, ale ja na razie nie odczuwam za bardzo różnicy między weekandami a środkiem tygodnia :)
OdpowiedzUsuńhi hi ale to też jest fajne :-)
UsuńA ja uwielbiam golonke :) w szczegolnosci podawana w jakis dobrych karczmach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
smacznego! :)
UsuńNA tego typu imprezach poznajesz ludzi i zdajesz sobie sprawę, kogo z tego nieznanego tłumu należy omijać wielkim łukiem...Pozdrawiam francuską damę :)
OdpowiedzUsuńhttp://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
coś w tym jest :-) dziękuję przekażę :-)
Usuńja ostatnio wyszłam ze znajomymi na kawę/piwo :) mniejsze wyjście od Twoich, ale poczułam, że powinnam częściej wychodzić do ludzi ;)
OdpowiedzUsuń