Przejdź do głównej zawartości

Posty

A po nocy przychodzi dzień

Cały czas coś się dzieje czy to w domu czy to w pracy.... Najważniejsze,że znowu przed nami weekend i czas potrzebny na naładowanie akumulatorów. Za 2 dni imieniny męża ale zaczynamy świętować już dzisiaj ;) Wczoraj z kolei było urodzinowo w pracy, a na biurkach zagościło wielkie ciacho domowej roboty, które zniknęło w tempie zastraszającym :D chwilowo słodyczy mi wystarczy :) Przyszły tydzień również będzie obfitował w wydarzenia, jednym z ciekawszych jest usg maluszka :) Nie mogę narzekać na nudę, dni lecą, doba wydaje się za krótka, a jest jeszcze tak wiele do zrobienia... zawsze wiedziałam,że marzenia się spełniają...trzeba tylko bardzo mocno wierzyć ale... trzeba też działać! ;)                                                ...

Wiosna coraz bliżej?

Temperatura i widoki za oknem wskazują na nadchodzącą wiosnę... Samopoczucie powoli się poprawia...zaczynamy 12 tydzień :) Luty przeleciał mi przez palce, gdzieś go zgubiłam pomiędzy pączkami a Greyem ;-) W domu niewielkie przemeblowanie,a dało więcej przestrzeni i zrobiło się lepiej... W głowie,serduchu i myślach powolutku wykluwa się wiosna... Mówiłam już jak kocham zupy? ziemniaczana,która wyszła spontanicznie okazała się rewelacyjna :D jeszcze dziś w pracy będę się nią raczyć z prawdziwą przyjemnością :) Wierzę,że z końcem pierwszego trymestru poczuję się już w pełni sił i w marcu odświeżę swoje włoski stęsknione jasnych pasemek :) pobuszuję też za ciuszkami i wreszcie znajdę czas na ploty z siostrą :) marzec zacznie się dość intensywnie: imieniny męża, urodziny siostry,a później badanie USG i może już okaże się kto zamieszkuje brzuch... tak więc byle do marca! luty pożegnam bez sentymentu...   źródło

/.../

Ta pogoda dziwnie na mnie wpływa... znowu doszedł ból głowy, ogólne otępienie i osłabienie... taka niby wiosna w lutym to nie dla mnie...odpadam Mówiłam,że jestem zakochana? Tak tak w mężu i córci to wiadomo :) ale teraz moje serce skacze jak oszalałe przy dźwiękach muzyki z Greya jak i na sam widok pana Szarego he he ;-) Jak ja się cieszę,że już piątek za pasem Ugotuję coś pysznego, pomaluję paznokcie, może uda się obejrzeć jakiś film,wyspać się... Za 2 tygodnie czeka nas usg genetyczne, dlaczego ta ciąża tak szybko mija? Mam wrażenie,że pędzi i ani się obejrzę,a we wrześniu drugi maluch do nas zawita. Pola póki co opiekuje się lalą ale już mnie zapewnia,że będzie pomagać przy młodszym rodzeństwie czym bardzo mnie rozczula... w ogóle ostatnio dużo u mnie emocji naraz, śmiech, płacz, nerwy... ale to pewnie hormony buzują co? źródło