Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Macierzyństwo zmienia mózg kobiety?

Obraz
Pewnie to kwestia indywidualna ale coś w tym jest...przynajmniej w moim przypadku :)
U mnie to tylko i wyłącznie pozytywna zmiana ale pewnie nie zawsze tak jest!
Cóż...jak kiedyś pisałam dzięki macierzyństwu wytworzyła się we mnie jakaś dodatkowa wrażliwość...
Takie niewielkie istotki,a tak wiele zmieniają!
Teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia, one tworzą jego sens.
Ale trzeba też pamiętać o sobie...bo wiadomo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci.
Nie każdy decyduje się na posiadanie dzieci ale jeśli chodzi o mnie i mój mózg przeszliśmy bardzo dużą odmianę i w pewien sposób jeszcze bardziej dojrzeliśmy :)

źródło

Jesiennie - październikowo - urodzinowo - dzieciaczkowo!

Wszystkiego po trochu jak w tytule :)
Największa zmiana zaraz po narodzinach drugiego dziecka to...30-ste urodziny, które obchodziłam kilka dni temu :) nie wiem jak inni ale ja odczułam psychicznie ten przełom w dacie i nową cyferkę z przodu...doskonale przyda mi się prezent, który otrzymałam gruby pamiętnik z motywem paryskim, a jakżeby inaczej ;) przeznaczę go na zapiski z życia ryczącej trzydziestki ;-)
Za oknem jesiennie i bardzo mi się to podoba! Spaceruję z córcią, szuram butami wśród liści, gdzieniegdzie zajrzy do nas jeszcze słońce...
Myślę, że doskonale odnalazłam się w roli mamy dwójki wspaniałych dzieciaczków :) w sumie to chyba nie mnie to oceniać? Ale po wielkich obawach jak to będzie czuję spokój...chwilami bywa ciężko ale ten kołowrotek jest cudowny! Janek skończył już półtora miesiąca...pięknie i coraz bardziej świadomie się uśmiecha, coraz dłużej i więcej chce przebywać z rodzinką na rękach gdzie obserwuje świat z góry, wkładany do łóżeczka zaczyna zgłaszać lekki sprz…

Wiatr już nawiał liści kupę...

Obraz
Tak...lecą te dni i miesiące dwukrotnie szybciej...
Odkąd na świat przyszedł Janek, wszystko kręci się w zawrotnym tempie
Ale nie...nie narzekam wcale wręcz przeciwnie! Jest mi z tym bardzo dobrze! :)
Synek skończył już miesiąc, a dopiero co nosiłam go pod sercem i przygotowywałam się do porodu!
Jak widać mało mnie na blogu...to chyba pierwsza taka dłuższa przerwa od pisania ;) ale mam tyle zajęć, że ciężko znaleźć chwilę na dłuższą kąpiel w wannie czy obejrzenie gazety...
Tak! Miałyście rację...gdy na świat przychodzi drugie dziecko miłość dzieli się idealnie na pół na tą dwójkę :) a ja miałam obawy jak to będzie...miałam wiele obaw...ale Jego uśmiech i to jak łapie mnie za włosy gdy jest na rękach wszystko rozwiało :))))))
A córeczka teraz już starsza siostra znakomicie sprawdza się w tej roli :)
Mam cudowne dzieciaczki....wiem wiem monotematycznie....ale najważniejsze,że pozytywnie!

Z innej beczki: nadeszła moja najukochańsza pora roku JESIEŃ!
To właśnie ją ubóstwiam najbardziej i …