Przejdź do głównej zawartości

Posty

W biegu!

Między jednym kartonem a workiem... przemykam wzrokiem po czterech ścianach... kąty, które nam służyły dobrych kilka lat... do mieszkania pozostanie sentyment - to wiem...taka już jestem... ale cieszę się na nowe! Dzisiaj zielona noc ;-) 4 dzień zwolnienia, a ja jestem przeszczęśliwa! Tyle rzeczy mnie omijało gdy byłam 8 godzin w pracy, a moja córa tak szybko rośnie... Ostatnio spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i czuję, że jest spokojniejsza bo mama jest obok :) Beztroska, radość, ekscytacja, wzruszenie i miłe wspomnienia... ostatnio tylko takie pozytywne emocje mnie otaczają :) Ból krzyży niestety mnie nie omija ale i tak jest łagodniej niż spędzając 8h za komputerem! I tak się cieszę bo póki co pogoda i aura są dla mnie korzystne i nawet nóg nie mam spuchniętych jak w poprzedniej ciąży :) Jeszcze 2 miesiące i będziemy w czwórkę trochę się nam znowu poprzestawia ;) Trzymajcie kciuki za sprawną przeprowadzkę! Już jutro śpimy na nowym miejscu :)    ...

o rany! to już!

Tak! zdecydowałam...dzisiaj ostatni dzień w pracy przed rozwiązaniem... papiery uporządkowane, sprawy odhaczone lub przekazane dalej... ostatnie rozmowy, telefony, emaile... idę...ból krzyży staje się nie do wytrzymania...za długo w jednej pozycji i obciążenie dla kręgosłupa gotowe! Poza tym już na dniach przeprowadzka, a obecnie sprzątanie! Niestety co do porządków mam ręce związane same rozumiecie w obecnej sytuacji ;-) ale układać rzeczy w szafkach to już na pewno będę :D Czerwiec od początku do końca zapełniony po brzegi... może w lipcu już na nowym miejscu uda się trochę wypocząć przed kolejnymi zmianami? ;)                                                              ...

Przeprowadzka !!!!

Stało się! Spełniło się kolejne moje wielkie marzenie! Przeprowadzamy się! Może nie każdy to zrozumie ale zależało mi głównie na lokalizacji :) Sama pochodzę z centrum i od zawsze ciągnęło mnie do swoich kątów... Jak wiadomo życie nas zaskakuje i potoczyło się tak,że na jakiś czas wylądowałam w rejonie męża ale gdzieś głęboko marzyłam o powrocie do swoich miejsc :) Przed nami porządki i organizacja przeprowadzki,a moje serce chce wyskoczyć z piersi :) Jedni marzą o swoim domku, inni chcieliby się zaszyć w głuszy,a ja jestem krakuską urodzoną w centrum, która bez tego szumu i ciągłych wydarzeń nie wytrzyma na długo ;) teraz mam dostęp we wszystkie punkty miasta na wyciągnięcie ręki  :) a co najważniejsze do rodziców i siostry rzut beretem! Jednym słowem dzieje się ale i w kwestii ciąży...pozostały 2 miesiące i organizm daje o sobie znać,że potrzebny jest odpoczynek...ból krzyży staje się coraz bardziej dokuczliwy...dlatego postanowiłam iść na zwolnienie bo pozycja siedząca 8...