Przejdź do głównej zawartości

Posty

Już prawie letnio...

Wiosna niedługo odejdzie w zapomnienie...spacerując teraz do wieczora i czując te promyki słońca na buzi wspominam przeprowadzkę rok temu i narodziny syna :) niby nie tak dawno,a trochę minęło... jest mi tu bardzo dobrze... euro trwa! emocje są! jutro Francja <3 we wtorek Polska :) he he obie drużyny wyjdą z grupy,ciekawe czy się później spotkają na jednym stadionie ;) mało wpisów ale ostatnio dużo się dzieje i bardzo mało mnie na kompie... sobota upłynęła bardzo milutko,a teraz uciekam w ramach relaksu do wanny :) i tyle mnie widzieli!o!

Trzy kolory!

Tak!Od jutra zaczyna się wspaniały, piękny, cudowny okres :D Mistrzostwa Europy w piłce nożnej! W mojej ukochanej FRANCJI !!! Aaaaaaa :) kibicuję całym sercem trójkolorowym! Jutro punkt 21:00 zapewne popłyną łzy wzruszenia gdy usłyszę Marsyliankę... A w niedzielę oczywiście dopinguję Biało-Czerwonych...ciekawe czy wyjdą z grupy he he ;) Czerwiec to przede wszystkim truskawki! w każdej postaci :) mnóstwo arbuza, za którym nie przepadałam,a w tym roku coś nagle mi się odmieniło! Spacery, place zabaw, dużo rozmyślań o tym co przed nami ale i o tym co teraz... wspominki i wreszcie chwile na książki, których tak bardzo mi brakowało W końcu szafa została wzbogacona o nowe ciuszki,chyba zaczyna mi się zmieniać styl ubierania ;) Też często zmieniacie kolor lakieru na paznokciach?ostatnio długo z jednym nie usiedzę :) Wszędzie dobrze ale...w domu najlepiej...a jeszcze lepiej w czwórkę...tak jest dobrze...

Przeleciało...

Tak...lecą dni przez palce niczym krople deszczu... maj - cudowny zielony miesiąc i wiosna w pełni, a już niedługo się kończy... obfitował on w wiele przyjemnych wydarzeń :) urodziny taty, imieniny mamy i ten najważniejszy Dzień Mamy! W moim wykonaniu już po raz kolejny i jakże bardziej świadomy...wspaniały! Pogoda dopisuje...dzisiaj po południu deszcz pokrzyżował nam szyki ale to nic...najważniejsze,że jesteśmy razem :) Trochę w ramach relaksu,a trochę z konieczności bo przydała się wymiana garderoby na cieplejsze dni zakupiłam kilka rzeczy i...lepiej się poczułam :) o dzieciaczkach nie zapomniałam też wzbogaciły się o nowe ciuszki...od wczoraj jestem zakochana w lakierze na moich paznokciach :D:P taki jasny matowy fiolet wpadający w popiel :) obowiązkowo na półkę zawędrowała kolejna buteleczka mojej ukochanej czerwieni <3 Oj kurczy mi się ten macierzyński kurczy...jeszcze 3 miesiące :0 a co dalej? to się okaże! Kocham ten czas...razem...jest wesoło, ciepło, słonecznie, na st...