Przejdź do głównej zawartości

Powrót?

Hehe myślałam,że zmiana miejsca będzie tą właściwą decyzją...
okazało się jednak,że właśnie tutaj najlepiej mi się pisało,myślało,tworzyło...
tak jestem sentymentalna i szybko się przyzwyczajam do pewnych rzeczy...
wracam więc z powrotem...
sporo się ostatnio u mnie dzieje ale jestem ciekawa czy ktoś tu jeszcze zagląda?
dajcie znak :)

Komentarze

  1. czekam na wieści Matki dwojga :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaglądam i ucieszyłam się bardzo Twoim powrotem :))
    I mi jest tu najlepiej :))
    Uściski dla Ciebie ... kisssssss

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że zagląda! Spójrz ile nas jest. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie długo nie było ale też wróciłam:) Witaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahoj ! Dawno mnie nie było , ale wracam jak sporo innych znajomych ! A.S

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

2018!

Nowy Rok! Wracam tu jak bumerang choć przerwy od pisania są coraz dłuższe...
Ale dobrze mieć świadomość, że jest to miejsce, czeka i w każdej chwili można do niego wrócić
Rok 2017 był dla mnie naprawdę dobry :) życzę nam wszystkim aby ten obecny był jeszcze lepszy :)
Wiele się działo...
Lubię to co robię :) i jestem szczęśliwa :)

:))))))))))))

Jeszcze dziś krótko i weekendowo :D
Wizyta kontrolna potwierdziła się :) jestem już zdrowa :D w końcu :)
2 tygodnie ciągnęły się w nieskończoność...ale wielkim plusem tego wszystkiego był czas spędzony z moim maleństwem :)))) 24h :) nie zamieniłabym na nic innego :) będzie mi tego brakować w tygodniu podczas 8 godzin pracy...
zaległości na Waszych blogach za którymi tęsknię nadrobię w przyszłym tygodniu :)
tymczasem życzę udanego weekendu i duuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i uśmiechu :D


Witaj wrześniu!

Siedzę nad czystą stroną w blogerze i zastanawiam się co napisać...
dzisiaj trochę o sobie...nie nie jestem egoistką...ale zapewne ciekawi Was co tam porabiam...
rok temu skończył mi się urlop macierzyński, skończyła się też praca...likwidacja etatów...
byłam w domu z moimi skarbami...do czasu gdy udało się spełnić moje marzenie!
dostałam się do wymarzonej pracy
rozmowa kwalifikacyjna pozytywnie
emocje opadły
nadszedł pierwszy dzień w pracy...kiedyś odbywałam tam staż wieki temu więc byłam lekko "oswojona" :)
ale zdawałam sobie sprawę,że idzie reforma, zmiany i nie wiadomo co dalej ze mną będzie...
tak więc jako, że byłam świeżakiem przenieśli mnie do innej placówki ale w tej samej branży...
tylko inne miejsce, obcy ludzie....
pracuję już pół roku, jest mi dobrze...nie narzekam na razie na nic...
czekam tylko jak rozwiąże się kwestia z moją umową...
realizuję się, jest mi dobrze...każdemu życzę żeby właśnie ta praca była tą jedyną, wymarzoną :-)
tyle o mnie...ale na razie ty…