Baaaaaaardzo leniwy dzień... od wczoraj wieczór opuściła mnie energia...pogoda iście wiosenna nie wpływa na mnie korzystnie niestety. W weekend porobiłam badania, w środę wizyta u lekarki. Trochę c zasu spędziłam w kuchni i opłacało się bo nawet córcia jadła, aż jej się uszy trzę sły co mnie niezmiernie ucieszyło bo od jakiegoś czasu zaczyna wymyślać co zje,a czego nie lubi ;) Spacery się udało zrealizować w ta ką piękną pogodę,a wczoraj jeszcze śpiewaliśmy sto lat na urodzinach chrześniaka męża, kończył 2 l ata,a ja zastanawiałam się jak ten czas leci...przecież dopiero Pola tyle k ończyła,a tu już przed nami w sierpniu będą 3 urodziny :) Mimo,że w sobotę się nie wyspałam bo musiałam jechać na badania to j ak wróciłam do domu córa się mocno wtuliła i nie chciała puścić :) a mąż dał ogromnego cału sa :D st ęsknili się :P niewyspanie minęło :D A dziś? Ciężko było wstać bo noc minęła za szybko,a ja wstałam zmęczona... chyba to pr zesilenie robi z lu dzi zo mbie... ...
Ja tam przesądna nie jestem, ale..... :-)
OdpowiedzUsuńNa szczęście możemy mieć wpływ na przyszłość podejmując rozsądne decyzje:-)
Buziaki:-)
niby tak Madziu...niby mamy możliwość głosowania w wyborach, ale wydaje mi się, że ostatnio to nie ma na kogo :/
Usuńale lepiej nie wkraczać na tematy polityczne, buziaczki
bilans dnia: złamany paznokieć i bardzo wydajna praca. więc na plus :-)
OdpowiedzUsuńpaznokieć to na szczęście ;-)
UsuńMój dzień kiepsko się rozpoczął, ale już jest dużo na plus. Poza tym za chwilę weekend, no i u mnie impreza firmowa... ;-)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu! :-)
proszę i znowu imprezka firmowa ;-)
UsuńŻe dziś piątek 13-stego dowiedziałam się dopiero z facebooka :P
OdpowiedzUsuńPowinnam mieć wybitnego pecha dzisiaj, zważając na to że mam czarnego kota w domu który przelatuje mi drogę kilkadziesiąt razy na dzień :D
OdpowiedzUsuńo to masz wielkie szczęście :D
UsuńCzarny kot przynosi szczęście! Miałam dwa, więc wiem co mówię :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
również pozdrawiam Kasiu :)
Usuńchoć dzień się jeszcze nie skończył, u Mnie było bez pecha... OBY:):):) A czarny kot to w ogóle jest magiczny;):) Buziaczki kochana
OdpowiedzUsuńbuziaczki Natalia :)))
UsuńPiątek trzynastego i do tego sprawdzian z matematyki o godzinie 7:10. To się nazywa zły dzień :D
OdpowiedzUsuńI-am-Journalist.blogspot.com
oooooo współczucia ;)
Usuńu mnie tez bez pecha, raczej odwrotnie- rozmowa w pracy, ktorej bardzo sie obawialam potoczyla sie b. pozytywnie dla mie :O) a co do wspomnien...- zapraszam do mnie na filmiki (szczegolnie polecam drugi link...) :**** ania
OdpowiedzUsuńno proszę to super! 13-sty okazał się dla Ciebie szczęśliwy :)
Usuńzaraz lecę obejrzeć filmiki :)
Ja tam lubię koty. Piątki 13-go też 8)
OdpowiedzUsuńa u nas bylo cool ;)
OdpowiedzUsuńA Polityka sliski temat ;) buzi
buzi :*
UsuńW gronie znajomych z czasów nastu lat, to nie piątek trzynastego był pechowy, a niedziela piętnastego ;p Także pech jeszcze przede mną ;p
OdpowiedzUsuńA tak na serio, to ja raczej nie wierzę w zabobony. Te złe hehe ;p
:)))))
UsuńCo tu kryż uwielbiam piątek trzynastego, dzieje się wtedy wiele magicznych rzeczy, tak na ten przykład kolejna magiczna książka Gretkowskiej wpadła mi w ręce
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
super i jak książka? :)
Usuńpiątunio, jak piątunio :) to od nas zalezy jaki jest :)
OdpowiedzUsuńmasz rację ;)
UsuńJa też nie jestem zabobonna :) A ten dzień to jak co dzień minął :) A koty czarne uwielbiam! :) Pozdrowionka!!!
OdpowiedzUsuńpozdrowionka dla Ciebie i całuski dla maluszka :)
UsuńE tam, 13 piatek byl jak najbardziej fajny, no bo piatek! ;D
OdpowiedzUsuńa czarne koty sa boskie! <3 ;D
buziaki :*
he he :D
Usuńbuziaczki sis ;*
Mam nadzieję że niedługo uda mi się ją skończyć:))
OdpowiedzUsuńja również :)
UsuńMnie ten piątek tak szybko zleciał, że nawet się nie zorientowałam, ze to 13 ;)
OdpowiedzUsuń