dziecko...największe szczęście na świecie

No musiałam podzielić się tutaj swoim malutkim szczęściem :-)
Wczoraj siedzę sobie w samochodzie z moją kochaną Polą i patrzę jej prosto w piękne, niebieskie oczka szepcząc do niej: KOCHAM CIĘ SKARBIE :*:*:*:*
A córusia spojrzała na mnie w tym momencie i uśmiechnęła się całym swoim uroczym pysiem :-) ona ma dopiero roczek,a już wszystko rozumie :-)
To moje największe szczęście
iskierka, która w pochmurne dni oświetla świat
pchełka i perełka bez której nie wyobrażam sobie życia....

wszystkim życzę znalezienia takiego szczęścia i radości w dzisiejszym świecie :-)

Komentarze

  1. No maluch rozwala tym swoim usmieszkiem;)
    Najslodszego na swiecie masz tego skarba;)
    buziam:*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty