Siedzę nad czystą stroną w blogerze i zastanawiam się co napisać... dzisiaj trochę o sobie...nie nie jestem egoistką...ale zapewne ciekawi Was co tam porabiam... rok temu skończył mi się urlop macierzyński, skończyła się też praca...likwidacja etatów... byłam w domu z moimi skarbami...do czasu gdy udało się spełnić moje marzenie! dostałam się do wymarzonej pracy rozmowa kwalifikacyjna pozytywnie emocje opadły nadszedł pierwszy dzień w pracy...kiedyś odbywałam tam staż wieki temu więc byłam lekko "oswojona" :) ale zdawałam sobie sprawę,że idzie reforma, zmiany i nie wiadomo co dalej ze mną będzie... tak więc jako, że byłam świeżakiem przenieśli mnie do innej placówki ale w tej samej branży... tylko inne miejsce, obcy ludzie.... pracuję już pół roku, jest mi dobrze...nie narzekam na razie na nic... czekam tylko jak rozwiąże się kwestia z moją umową... realizuję się, jest mi dobrze...każdemu życzę żeby właśnie ta praca była tą jedyną, wymarzoną :-) tyle o mnie...al...
zodiakalna waga - z jednej strony spokojna, zrównoważona, odpowiedzialna, rozsądna - z drugiej strony szalona, wesoła, z elementami głupawki dziecięcej :D !! oto ja :)

chyba popadlas w ten sam stan co ja ostnio***
OdpowiedzUsuńheh oby nam szybko przeszło ;*
UsuńWysyłam Ci moją energię ;)
OdpowiedzUsuńŁap :* :) :) :) :) :) :)
łapię i chowam do słoika na gorsze dni ;) dzięki !
UsuńTule mocno ;)
OdpowiedzUsuńBUZIAKI
Tak, tak...to typowe przesilenie. Gwarantuję, że przejdzie tak niepostrzeżenie jak niepostrzeżenie się wkradło:-)
OdpowiedzUsuńDuuużo słoneczka!!!
dzięki Madziu :)
UsuńTo słoneczko, a ja zrobiłam 30 kilometrów , czuję się wspaniale, a wszystko dzięki tej słonecznej pogodzie,
OdpowiedzUsuńMinie Ci, pomyśl że nie musisz nic i ... od razu lepiej
Pozdrawiam serdecznie
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
dzięki :-)
UsuńA więc zycze jeszcze więcej słoneczka:))
OdpowiedzUsuń:D
Usuńzostawic tylko myśli pozytywne ;D
OdpowiedzUsuńtak trzeba :-)
UsuńEch, mnie też dopadło przesilenie :/
OdpowiedzUsuńnie dajmy się :)
UsuńNie tylko Ciebie to dopadło :)
OdpowiedzUsuńMSjournalistic.blogspot.com
już mi lepiej, nie jestem sama ;)
UsuńDoskonale Cię kochana rozumiem. Mnie też dopadło i udziela mi się tak, że mogłabym spać, spać i jeszcze raz spać... niestety
OdpowiedzUsuńTrzymaj się cieplutko Sisi, buziaczki
Ty również Natalko :):*
UsuńW takim razie dużo pozytywnej energii życzę :)
OdpowiedzUsuńdzięki :)
Usuńbędzie lepiej, łap słonko!
OdpowiedzUsuńpozdrowionka wiosenne ;)
łapię :D
UsuńNa fitness się wybierz :) jedna godzinka dla siebie, a poczujesz się bosko! Polecam :)
OdpowiedzUsuńpomyślę :-) chwilowo mnie nerwy tłuką przed okresem :P
UsuńMam coś podobnego tylko że mnie dodatkowo roznosi... Mam wrażenie że jestem zupełnie nie na swoim miejscu -,-
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć,że nie jestem sama ;)
UsuńHah, prawie dzień w dzień takie kołowrotki u mnie ;]
OdpowiedzUsuńoby szybko Ci uleciały z głowy :*